W Rosji ludzi mnogo…ale już niedługo. Słabe dane demograficzne.

Jakiś czas temu w sieci pojawiły się wyliczenia rosyjskich demografów które wskazywały na to, że demografia Federacji Rosyjskiej jest w fatalnym stanie. W najczarniejszym scenariuszu przewidywano, że przy zbiegu wszelkich złych wydarzeń ludność Rosji do 2100 roku może się skurczyć do około 60 milionów osób. Wyliczenia były robione na podstawie danych z 2021 roku. Jak wygląda sytuacja po ponad roku wojny? Czy sytuacja ekonomiczna, oraz sankcję wpłyną na dzietność w Rosji?

Sytuacja z przyrostem naturalnym w Rosji nadal gwałtownie się pogarsza na tle wojny w Ukrainie i masowej mobilizacji. Młodzi mężczyźni oddaleni o tysiące kilometrów od swoich kobiet nie tworzą okazji do spłodzenia potomstwa. Po wojnie wielu z żołnierzy może na skutek uszczerbku na zdrowiu pozostać bez partnerki lub psychicznie nie być wstanie utworzyć związku. W kwietniu w Rosji urodziło się 96 100 dzieci. To najniższy wynik od początku XXI wieku . Wcześniej w okresie styczeń-marzec liczba urodzeń spadła o 2,9% rok do roku i wyniosła 311,1 tys. dzieci. Czyli średnio 103 ooo dzieci miesięcznie. Dla pewnego kontekstu. Od lutego 2022 do gdzieś maja 2022 to Rosja była stroną dominującą na wojnie ukraińsko-rosyjskiej. Przeciętna Rosjanka traktowała te wydarzenia jako szum medialny. Walki i ewentualne ofiary dotyczyły tylko żołnierzy zawodowych i przeciętna mieszkanka Petersburga nie musiała się za bardzo obawiać przyszłości. Ani swojej, ani swojego partnera. W okolicach wakacji to Ukraina odniosła swoje pierwsze większe sukcesy odbijając od Rosjan Chersoń, oraz duże tereny na wschód od Charkowa. W Rosji propaganda zderzyła się ze ścianą, a w oczy młodych mężczyzn zajrzał strach mobilizacji wojskowej.

W 2022 roku w Rosji urodziło się 1,306 miliona dzieci, najmniej od 2001 roku. W całym kraju współczynnik urodzeń był 1,5 razy niższy niż współczynnik zgonów (1,905 mln).„Tak niskich wartości nie da się wytłumaczyć falami demograficznymi, częściowo jest to wpływ wydarzeń, które rozpoczęły się w 2022 roku” – podaje kanał telegramowy MMI. Według niego: „…jeszcze bardziej dramatyczne liczby będą miały miejsce latem, kiedy minie 9 lub więcej miesięcy od ogłoszenia mobilizacji przez prezydenta Rosji Władimira Putina.”

Całkowity wskaźnik urodzeń pierwszych dzieci w ciągu ostatnich sześciu lat spadł o 19,9%, a drugich – o 31%. Współczynnik dzietności na poziomie 2,2 daje nam dopiero tzw. zastępowanie pokoleń. Problem dotyczy również Polski, oraz wielu krajów zachodnich, natomiast w Rosji trend ten będzie wyjątkowo gwałtowny. Wpłynie na to kilka czynników które spróbuje poniżej opisać.

Wraz ze spadkiem liczby urodzeń rośnie liczba zgonów. Dla przypomnienia pragnę polecić nasze wcześniejsze artykuły i wpisy w mediach społecznościowych o zamykaniu szpitali, cięciach funduszy na służbę zdrowia, oraz farmację. Pojawiły się w wyniku sankcji również braki leków zwłaszcza dla osób z chorobami geriatrycznymi. W pierwszych czterech miesiącach naturalny ubytek ludności Rosji sięgnął 189 tys. osób, czyli znacznie więcej niż w czasach przed pandemią. Według MMI do końca roku liczba ta może wzrosnąć do 500 tys. osób. Liczby te najprawdopodobniej nie uwzględniają realnych strat wojennych w Rosji, gdyż te oficjalnie wynoszą według rządu około 25 000 ludzi. Podawanie nadmiarowych zgonów z uwzględnieniem prawdziwych strat wojennych mogłoby narazić publikującego takie dane na poważne reperkusje. (wpisanie na listę agentów zagranicznych z wszelkimi konsekwencjami) Nie powstrzymuje to jednak wypowiedzi autorów MMI którzy piszą:

„Obraz demograficzny w Rosji jest jednym z najgorszych na świecie. Ta okoliczność ma silny negatywny wpływ na potencjalne tempo wzrostu PKB” 

To że istnieje problem przyznał też Kreml: „Demografia to miejsce, w którym do tej pory ponieśliśmy porażkę. I rzeczywiście <…> jesteśmy teraz w bardzo trudnej sytuacji demograficznej ”– powiedział Dmitrij Pieskow, sekretarz prasowy Prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Co ciekawe cięcia w służbie medycznej to nie wszystko. Na jaw wychodzą coraz ciekawsze informacje. Otóż wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że Rosja to kraj korupcji. Bardzo ciekawe informacje podał ostatnio Kommersant. Według tej gazety co drugi (51%) lekarz w Rosji zna kolegę, który posługuje się fałszywymi świadectwami kwalifikacji -wynika z sondażu Aktion Medicine.

Również 25% kierowników placówek medycznych i 40% personelu paramedycznego wie o sfałszowanych dokumentach znanych im lekarzy.

Lekarze posługują się fałszywymi dokumentami „w celu poprawy swojego statusu, zwiększenia przepływu pacjentów”, twierdzi 51% respondentów. Tak samo wielu uważa, że ​​nabywają je, aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy. A kolejne 21% twierdzi, że pracownicy medyczni potrzebują podróbek tylko do pobierania od pacjentów dodatkowych opłat. Brzmi niezwykle wręcz przerażająco, wiedząc jak działa w Polsce służba zdrowia z teoretycznie lepiej wykształconymi lekarzami. Średnia wieku w Rosji jest na zdecydowanie niższym poziomie w porównaniu z krajami „zachodu”. Oczekiwana długość życia rosyjskich mężczyzn w chwili urodzenia spadła z 68,8 w 2019 r. do 64,2 w 2021 roku. Lata 2022 i 2023 z ofiarami wśród mężczyzn między 20 a 30 rokiem życia pogłębią ten wynik. Co jest powodem tak krótkiego życia Rosjan? Alkoholizm? Narkomania? Bieda? A może właśnie lekarze którzy „znajdują uprawnienia w paczkach chipsów”? Środki na edukację i służbę zdrowia zaliczyły w tym roku poważne cięcia. Na pewno to nie poprawi to w długim terminie zdrowia obywateli Rosji. Ale to nie wszystko.

Teraz chciałbym wymienić kilka punktów które nie będą pomagały demograficznie Rosjanom w nadchodzących latach.

  • Sytuacja polityczna kraju – Sytuacja niepewnej przyszłości, zawirowań politycznych i ewentualnie przedłużającej się wojny będzie bardzo dużym czynnikiem wpływającym na dzietność w kraju.
  • Wojna – śmierć na froncie. – Młodzi mężczyźni którzy zginą na wojnie naturalnie nie będą w stanie spłodzić kolejnego pokolenia. Każdy miesiąc wojny to kolejne tysiące ofiar. Rosja jest dużym krajem, natomiast mężczyźni w wieku 20-30 lat to po części niż demograficzny ( echo demograficzne po II wojnie światowej)
  • Emigracja/Imigracja . Już w 2022 tuż przed ogłoszeniem mobilizacji z Rosji wyjechało między 700 tysięcy a 3 miliony obywateli Rosji według różnych źródeł. Zakładając najbardziej optymistyczną wersję dla Kremla jest to wielka wyrwa dla demografii kraju. Ci ludzie nie wypracują PKB, nie opłacą podatków no i nie spłodzą potomków. Wraz z pogarszającą się sytuacją gospodarczą w kraju liczba chętnych do opuszczenia Rosji będzie rosła. Z kolei osłabienie lub dewaluacja rubla spowoduje dwie rzeczy. Wyjazd młodych za „lepszym życiem” nawet po zawarciu pokoju, oraz mniejsze zainteresowanie na przyjazd do Rosji. Obecnie rubel się osłabił w stosunku do dolara od szczytów w zeszłym roku o 40%. Oznacza to, że mieszkaniec Azji środkowej który chciałby pracować za granicą częściej wybierze pracę w innym kraju.
  • Podatki. Rosja po wojnie, będzie potrzebowała w jak najkrótszym czasie odrobić jak najwięcej strat poniesionych w wyniku wojny. Potrzeby będą chociażby w sektorze wojskowym ogromne. Można to zrobić poprzez zwiększenie podatków i obłożenie daninami obywateli. To plus osłabienie rubla na rynkach międzynarodowych spowoduje, że życie w Rosji będzie jeszcze cięższe. To nie pomaga w planowaniu rodziny.
  • Degradacja społeczna- Powrót dziesiątek tysięcy ludzi z PTSD, rozwój przestępczości i ewentualny kac po przegranej wojnie. Dziesiątki tysięcy niepełnosprawnych żołnierzy i wzrost alkoholizmu, który już obserwujemy. Być może wewnętrzne tarcia między oligarchami, czy bunty pojedynczych okręgów. Ogólnie niespokojny czas w nadchodzących latach. To klimat który sprzyja podjęciu decyzji o usunięciu dziecka. Rosja jeszcze przed wojną była w czołówce dokonywania aborcji na świecie. I choć ostatnio liczba aborcji w Rosji spadła poniżej 400 tysięcy (dane za 2022 – 395 tys.) to jednak trzeba zauważyć, że spadek idzie w parze z ogólnym spadkiem ciąż i narodzin nowych dzieci.

Podsumowując, Federacja Rosyjska pomimo słynnego stwierdzenia „u nas ludzi mnogo” jest w sytuacji wręcz katastrofalnej. Dodatkowo atak na Ukrainę w 2022 roku pogorszył sytuację dorzucając dodatkowe punkty zapalne polityki kraju. Bardzo ważne jest to z punktu widzenia ekonomicznego. Już dziś wiemy, że najprawdopodobniej Rosja nie powróci już nigdy do takiej zyskowności z handlu ropą i gazem. Mniejsze zyski z surowców i duże ubytki ludzi uniemożliwią jej dogonienie krajów zachodu. Gorsze warunki życia będą powodowały migrację z Rosji. Aby wykonać najbardziej pesymistyczny plan wieszczony przez ichniejszych demografów, Rosjanie musieliby stracić około 80 mln ludzi w 77 lat. Choć brzmi to mało realnie to należy zauważyć, że już w tym roku bilans zgonów do urodzeń będzie na minusie powyżej 500 tys., a trzeba do tej liczby dodać ofiary wojny i ludzi którzy bezpowrotnie wyjadą. W każdym razie trzymamy kciuki za wykonanie planu.

Jeżeli dowiedziałeś się czegoś nowego i chcesz wesprzeć moje hobby, to można to zrobić stawiając wirtualną kawkę.

Facebook Comments Box
Mateusz Lech Opublikowane przez:

16 komentarzy

  1. Cave
    2023-06-14
    Reply

    „Młodzi mężczyźni oddaleni od swoich kobiet nie tworzą okazji do spłodzenia potomstwa”.
    – Nie no, bez przesady, tych mężczyzn jest na froncie może ze 300 000 (z tego tylko połowa walczy na linii) w 145-milionowym kraju i są to głównie mniejszości, wieśniacy z zapadłych dziur lub więźniowie. A młode kobiety ZAWSZE maja okazje i fizyczną łatwość spłodzenia potomstwa, nawet tam gdzie jest mało mężczyzn i ewentualna bariera leży wyłącznie w psychice.

    I BTW, druga kwestia, pod koniec każdej wojny i w szczególności PO WOJNIE przyrost demograficzny ZAWSZE wzrasta, mimo ewentualnego braku mężczyzn xD
    Było to obserwowane dotychczas po wszystkich wojnach w Europie (np. BARDZO mocno w Polsce po 1945 … mimo sporych braków wśród młodych mężczyzn ; to takie czary natury :).
    Po prostu po wojnie i widoku śmierci kobiety mają bardzo silny instynkt rozmnożenia się, a już szczególnie kiedy widzą żołnierza (choćby przez chwilę na urlopie). To pewnie między innymi stąd te słynne „za mundurem panny sznurem” itp.
    Więc w Rosji może jeszcze być silne odbicie.
    A to że ciągle rodzi się ponad aż 1,3 mln orków rocznie, to jak dla mnie wciąż horror.

    3. I po trzecie, niska średnia długość życia paradoksalnie może orków demograficznie uratować – będą mieli mniejszy nawis starych ludzi nad młodymi, niż my już wkrótce. Społeczeństwa takie jak nasze bez imigracji (czyli inwazji obcych młodych genów, które zastąpią miejscowe oryginalne ), zawalą się.
    Rosyjskie może przetrwać.

    • Grzegorz
      2023-06-14
      Reply

      Dla władz Rosji mniejszym problemem jest spadek ludności kraju. Głównym problemem jest spadek liczby etnicznych Rosjan, zwłaszcza w republikach autonomicznych. To może doprowadzić do zawalenia się Rosji.
      A polskie dane demograficzne są przesadnie alarmistyczne. Już weszliśmy w etap ponownego wzrostu ludności, ale polscy statystycy swoim zwyczajem trzymają się twardych danych (chociaż bardziej „twardych”). Projekcje nie uwzględniają imigracji, a ona już ma wpływ na liczbę ludności kraju (zapewne w Polsce żyje już lekko ponad 40 milionów ludzi), zaś dzięki wojnie na Ukrainie struktura tej imigracji jest dla Polski bardzo korzystna.
      A wraz z postępującą katastrofą Rosji, zwiększać się będzie emigracja Rosjan, którzy będą mieli tendencję do szybszego wypierania się swojego pochodzenia niż jacykolwiek inni imigranci.

    • Grzegorz
      2023-06-14
      Reply

      *Emigracja Rosjan z Rosji i imigracja jakiej części z nich (wcale nie małej) do Polski.

    • PidgeonFan
      2023-06-14
      Reply

      @CAVE – Eee… Nie. Niższa długość życia wynika wprost z jakości opieki medycznej. I wali również w całą opiekę okołoporodową. To, że nieduży % jest na froncie to jedno ale na każdego łebka na froncie przypada x innych na zapleczu. Laski nie będą rodzić tylko skrobać jeśli ten co je zaciążył to alko-patus z PTSD. Co innego one night stand a co innego rodzinę zakładać z kimś kto ma nierówno pod sufitem. Po ww2 baby boom był na fali euforii po pokonaniu zła. I możliwe, że w UA tak będzie. Ale k…a nie w kacapolandzie, gdzie będzie smuta, że „zahut ukat Ukrainem” itp.

      Też uważam, że za dużo się ich rodzi. 1,3mln kacapów rocznie… Trzeba tam mafii pomóc bimbrownie rozkręcać by to zredukować 🙂

      • kmat
        2023-06-14
        Reply

        Tam jest ciągle opcja sprowadzania młodych mężczyzn z Chin. Choć przy dziadowskim rublu nawet dla kogoś z głębokiego Hebei przepływanie Amuru na oponie może się okazać nieopłacalne.

        • Grzegorz
          2023-06-14
          Reply

          Tyle że w przypadku Chińczyków mniej to będzie imigracja, a bardziej kolonizacja.

      • Cave
        2023-06-14
        Reply

        Oby w Kacapii była ta smuta, ich to pogrąży, nam załatwi pierwszy krok do przetrwania Polski (niestety koniecznych jest jeszcze kilka) – niemniej na razie smutę głosi tylko Girkin, USA nie chcą upadku ani nawet zbyt wielkiego osłabienia Rosji, która wpadłaby wtedy w chińskie ręce.
        W ogóle wszyscy na Zachodzie marzą żeby przyszedł Nawalny i zaczął współpracować.

        Niska długość życia rus. mężczyzn wynika z mnóstwa czynników, od alkoholizmu, narkomanii i hiva, aż po wojny i przestępczość (tam jest nawet oficjalnie 11 razy wyższy współczynnik zabójstw niż w PL, a w rzeczywistości jeszcze gorzej).
        Generalnie z niskiej jakości życia i państwa, której faceci jako płeć słabsza biologicznie nie wytrzymują, lepiej radzą sobie ruskie babuszki.

        • kmat
          2023-06-14
          Reply

          Taki paradoks, ale to, czego chce USA, nie ma większego znaczenia. Rozpadu ZSRR też nie chcieli. Ale tendencje rozkładowe były już nie do zatrzymania.. USA nie jest w stanie uratować Rosji przed smutą, jeśli Rosja tego nie chce. A nie chce.

          • Cave
            2023-06-14

            Jeśli się zrobi naprawdę źle, FSB może wypuścić Nawalnego, który siedzi jakoś tak wesoło w klimatyzowanym łagrze z internetem i nikt go nie utrupił.
            Jakby trzymany na czarną godzinę.

    • ko
      2023-06-17
      Reply

      Nie, kompensacja urodzeń nie działa odkąd powszechna jest antykoncepcja. Ogólnie więcej bzdur, ale nie chce mi się dementować.

  2. Grzegorz
    2023-06-14
    Reply

    Z tego wszystkiego najciekawsze jest to, że w ciągu panowania Putina drastycznie spadł udział etnicznych Rosjan w populacji Rosji. Z końca lat 90-tych pamiętam statystyki, że w sumie mniejszości stanowiły raptem 20 lub 21 procent mieszkańców kraju, reszta to byli czystej krwi ruscy. Jeśli ostatni spis powszechny mówi coś prawdziwego (mając na uwadze, że aż 17 milionów ludzi nie wskazało swojej narodowości), to to, że udział Rosjan spadł do 71 procent całej ludności.
    Szczególnie drażliwa jest sytuacja na wschodnim Zakaukaziu. Nawet jeśli Kadyrow terroryzuje etnicznych Rosjan i ci się deklarują jako Czeczeni, to w trzech republikach: Inguszetii, Czeczenii i Dagestanie – Rosjan jest kilka procent. To nie jest siła, która może przezwyciężyć ewentualne tendencje separatystyczne. Dlatego uważam, że pierwszy, który wbije nóż w plecy następcy Putina to będzie Kadyrow: chętnie utworzy Kalifat Kaukazu. Stąd jego zawoalowana propozycja dla Polski i Zachodu.
    Jednocześnie najbardziej niebezpieczna dla integralności federacji jest możliwość oderwania się Tatarstanu i Baszkirii. Grozi to rozerwaniem państwa na pół i odcięcie azjatyckiej części kraju od macierzy. A to już prosta droga do całkowitego rozpadu państwa.
    A sytuacja wojenna będzie miała o wiele większy wpływ na długowieczność mężczyzn w Rosji, niż to się wydaje. Nie tylko ci, co zginą na wojnie, będą żyli krócej. Zapewne większość mężczyzn biorących udział w walkach będzie żyła krócej, niż by żyli, gdyby nie było wojny. Krócej pożyją wszyscy okaleczeni i ranni w mniejszych stopniu, których poziom życia się obniży; wielu popełni samobójstwo, jeszcze więcej popadnie w alkoholizm i narkomanię, inni zginą w wyniku działalności przestępczej, a w wielu przypadkach wszystkie te czynniki się ze sobą połączą.

    • kmat
      2023-06-14
      Reply

      Czeczenia to akurat Przedkaukazie, ale szczegół. I oczywiście jest to region wrażliwy. Ale separatyzm może tam wyskoczyć w zupełnie innym miejscu – w Królewcu. Niby etnicznie skrajnie rosyjskim, ale ekonomiczne powiązania z Rosją to tam są słabsze niż 13 kolonii miało z Anglią w przededniu rewolucji amerykańskiej.

  3. kot
    2023-06-14
    Reply

    2022 w Polsce
    305 tys. ur. i 448,5 tys. zgonów

  4. Adam
    2023-06-15
    Reply

    ja bym chciał wiedzieć ile osób wyemigruje w tm roku. bo przyrost naturalny jest na kaukazie, Tatarstanie i Baszkiri.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *