Codzienny ekonomiczny przegląd 26.07.2024

Zapraszamy na subiektywne zestawienie Codziennego, ekonomicznego przeglądu informacji z Rosji.

Dzisiejszy odcinek jak i cały kanał jest współfinansowany przez patronów, opiekunów i fanów.

Szczegóły wsparcia jak i link do Patronite znajdziecie w opisie filmu oraz pod artykułem na ekonomiarosji.pl

W dzisiejszym programie:

  • Plany gazyfikacji Kamczatki gazem z Sachalinu-2 odłożone przynajmniej o rok. Władze dostosują harmonogram gazyfikacji terytorium Kamczatki, wynika z projektu zaktualizowanej „mapy drogowej”. Kontraktacja LNG z Sachalinu-2 zostanie przesunięta na koniec 2024 r., a cena hurtowa zostanie ustalona dopiero w 2026 r
  • Rosyjski rynek alkoholowy i społeczeństwo są na tyle dojrzałe, że należy złagodzić zakazy reklamy mocnego alkoholu. Taką opinię wyraził w wywiadzie dla RBC Rusłan Maksudov, prezes drugiego co do wielkości producenta alkoholu w Rosji, Tatspirtpromu.
  • Duma Państwowa wezwała do umieszczenia na banknotach poległych bohaterów Północnego Okręgu Wojskowego. Zaproponowali także przedstawienie na banknotach miast przyłączonych do Federacji Rosyjskiej. 
  • W Rosji pracownicy IT zubożyli. Ventra dowiedziała się, że ich średnia pensja w tym roku spadła o 15-25%, do 150 tysięcy rubli. Eksperci przypisują tę tendencję wychodzeniu z kraju dużych zagranicznych firm, a także masowej rekrutacji początkujących specjalistów, których wynagrodzenie sięga do 100 tysięcy rubli. 
  • Jak podaje NYT, Rosja, omijając sankcje, zaimportowała zachodnie chipy o wartości 4 miliardów dolarów za pośrednictwem 6000 firm fasadowych. 
  • Rada Dyrektorów Banku Rosji rozpatrzy kwestię poziomu podstawowej stopy procentowej na piątkowym posiedzeniu. Zdecydowana większość analityków oczekuje, że Bank Centralny natychmiast podniesie stopę o 200 punktów bazowych – do 18%.
  • 8 osób zostało rannych w wyniku eksplozji w wytwórni gazu w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Jeden z nich zmarł. Według „Bazy” do zdarzenia doszło około godziny 3 nad ranem czasu lokalnego, 40 kilometrów od Nowego Urengoja. Według wstępnych danych w przedsiębiorstwie eksplodowała skomplikowana instalacja do oczyszczania gazu.W tej chwili znana jest jedna śmierć i 7 kolejnych obrażeń. Służby ratunkowe są na miejscu. Wstępną przyczyną wybuchu było naruszenie przez wykonawcę procesu technologicznego.
  1. Rosja płonie.

Sezon pożarów, który rozpoczął się wiosną, osiągnął swój szczyt w lipcu.

W Rosji spłonęło około 3 miliony hektarów lasów w niecałe siedem miesięcy. A jedną trzecią tej ilości dostarczyła Jakucja, która szybko zbliża się do 1,5 miliona hektarów spalonych lasów, co jest krajowym rekordem.

Pojawiły się pewne ciekawe wyliczenia ekspertów od pożarnictwa w Rosji.

W minutę pożar w lesie mieszanym powoduje szkody na kwotę około 4 tysięcy rubli. Uszkodzenia zależą od obszaru pożaru: brana jest pod uwagę jakość i ilość spalonego drewna. Średnio pożary lasów powodują szkody o wartości 20 miliardów rubli rocznie. Gdyby chociaż jedną dziesiątą tej kwoty przeznaczono na ochronę lasów, prawdopodobnie po prostu nie byłoby pożarów.


Eksperci twierdzą, że co najmniej 80 pożarów na 100 powstaje z winy człowieka. W 2022 r. podwyższono kary dla nieostrożnych palaczy i nieostrożnych rolników, z których winy zaczynają płonąć lasy. Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych corocznie raportuje o tysiącach zidentyfikowanych sprawców naruszenia i wielomilionowych karach. W ciągu ostatnich dwóch lat środki na ochronę lasów przed pożarami podwoiły się, a rząd zakupił 15 tysięcy sztuk sprzętu w ramach ogólnokrajowego projektu Ekologia. Ale lasy wciąż płoną, wioski wciąż są niszczone przez żywioł ognia. Może czas zmienić systemowe podejście do problemu?

Jeszcze pod koniec lat 90. w krajowych przedsiębiorstwach leśnych pracowało 130 tys. osób. Leśnicy zajmowali się profilaktyką, zapobiegając wielu pożarom jeszcze zanim ktoś zapalił zapałkę, a jeśli zauważyli dym, szybko docierali na miejsce i gasili pożar w powijakach, gdy jego powierzchnia była niewielka. A teraz mamy nie więcej niż 23 tysiące pracowników leśnictwa regionalnego, pełniących jedynie funkcje nadzorcze, i kolejnych około 6 tysięcy strażaków leśnych. Wyobraźcie to sobie: w lasach jest cztery razy mniej fachowców!

Jaki jest efekt?

W 1972 r., kiedy Moskwę wypełnił dym z pożarów torfu i wydawało się, że cały kraj płonie, 1 milion hektarów pożarów lasów w całym ZSRR uznano za liczbę niezwykłą, ponieważ w normalnych latach obszary objęte pożarami wynosiły 300- 500 tysięcy hektarów.

Dziś w samej Federacji Rosyjskiej za dobry wynik uważa się 5 milionów hektarów spalanych lasów rocznie. Rekord z 2020 roku 8 mln hektarów, czyli 8 krotnie gorszy wynik niż rekordowe pożary z 1972 roku.

Zdaniem ekspertów odwrócić efekt można osiągnąć jedynie w przypadku zwiększenia w najbliższej przyszłości liczby pracowników leśnych do 100 tys. osób, a w dającej się przewidzieć przyszłości do 200 tys. A żeby specjaliści przyjeżdżali do przedsiębiorstw leśnych, trzeba podnieść ich pensje i wysłać pieniądze do uczelni specjalistycznych, aby kształciły kompetentnych pracowników.

„Odpowiedzialność za ochronę, i przywracanie lasów spoczywa dziś na dzierżawcach funduszy leśnych” – mówi Władimir Morozow. – Traktują to jako koszt, który starają się maksymalnie ograniczyć, co oznacza, że ​​ochrona i przywracanie lasów powinny znów wrócić do państwa.

Jak długo urzędnicy będą ignorować propozycję odtworzenia istniejącego wcześniej scentralizowanego systemu zarządzania leśnictwem, którego porzucenie doprowadziło do katastrofalnych szkód w funduszu leśnym, gospodarce i ekologii kraju? Tyle miliardów wydano na akcję gaśniczą! A jeśli przełożysz te pieniądze na pensje osób, które będą zajmować się ochroną przeciwpożarową, również możesz uzyskać znaczne oszczędności!

2. Węgry i Słowacja zablokowani w kwestii ropy przez Komisję Europejską

Financial Times podaje szczegóły rozmów z Komisją europejską w sprawie tranzytu ropy przez terytorium Ukrainy.

Komisja Europejska nie poparła odrzuciła wniosek Węgier i Słowacji o wznowienie dostaw ropy z Rosji przez Ukrainę.

24 lipca na spotkaniu przedstawicieli krajów UE Budapeszt zażądał, aby kraje UE podjęły środki odwetowe przeciwko Ukrainie w ramach umowy stowarzyszeniowej z UE.

W publikacji czytamy, że strony nie doszły do porozumienia. dodatkowo Unijny komisarz ds. handlu Valdis Dombrovskis powiedział, że Bruksela będzie potrzebowała więcej czasu na zebranie dowodów i ocenę sytuacji prawnej.

Według „FT” żadne z państw nie opowiedziało się po stronie Budapesztu i Bratysławy, a stanowisko KE w tej sprawie poparło 11 innych państw uczestniczących w spotkaniu.,

Węgierskie MSZ informowało wcześniej, że wstrzymanie dostaw narusza umowę między UE a Ukrainą. Węgry i Słowacja obiecały, że pod koniec miesiąca skierują sprawę do sądu.

Dostawy ropy naftowej odbywały się przez południową odnogę rurociągu Przyjaźń. W ramach sankcji UE zrobiono dla niego specjalny wyjątek. Naftohaz twierdzi, że wolumen dostaw ropy naftowej do Europy nie uległ zmianie.

3. Systemy płatnicze Banku Centralnego i banków upadły po tym, jak władze próbowały spowolnić YouTube.

Kto oglądał wczorajszego CEPa gdzie ogłoszenie o ataku ddos wydawało mi się trochę dziwne? Mam chyba rozwiązanie tej zagadki.

Podejmowane przez władze rosyjskie próby przetestowania spowolnienia YouTube zaowocowały serią awarii Internetu, które dotknęły największe banki, portale społecznościowe i system płatności Banku Centralnego. Jak wynika z danych Downdetector.

W czwartek rosyjscy użytkownicy skarżyli się na trudności w dostępie do aplikacji bankowych, sieci społecznościowych VK i Discord, a także problemy z operatorem komórkowym MTS.

Ponadto wprowadzono System Szybkich Płatności Banku Centralnego (FPS), za pośrednictwem którego obywatele mogą dokonywać przelewów bez prowizji na numer telefonu; Aplikacja na ten moment nie działa poprawnie. Aplikacje bankowe i systemy internetowe „wariują” trzeci dzień z rzędu: klienci Sbierbanku i Rosbanku skarżą się na brak możliwości zalogowania się do bankowości internetowej i zablokowane przelewy – wynika z danych DownDetector.

Dzień wcześniej awaria dotknęła Rosbank, Alfa Bank, Rosselkhozbank, Raiffeisenbank, Gazprombank i VTB, których przedstawiciele wyjaśnili to, jako „atak z zagranicy”.

We wtorek użytkownicy skarżyli się na problemy Gazprombanku, RSHB, Raiffeisenbanku i Rosbanku.

Awarie Internetu odnotowywane są na tle oświadczeń Roskomnadzoru o problemach z dostępem do YouTube, które państwowa spółka tłumaczy zużyciem sprzętu Google’a. Eksperci techniczni postrzegają jednak to, co się dzieje, jako celowe spowolnienie dostępu do hostingu wideo, o którego blokowaniu dyskutuje się od początku wojny.

Oficjalnie Kreml zaprzecza planom ograniczania dostępu do YouTube, który stał się główną platformą opozycji i agendy antywojennej i gromadzi w Rosji ponad 90 mln widzów.

Źródło Meduzy na rynku telekomunikacyjnym twierdzi jednak, że spowolnienie YouTube’a to celowa polityka. Według niego odniesienia do „problemów technicznych w działaniu sprzętu” to nic innego jak próba „przesunięcia odpowiedzialności”. Roskomnadzor ma wystarczające narzędzia, aby samodzielnie „zawęzić ruch”, a publiczne wypowiedzi Rostelecom mają związek z tym, że część użytkowników mogła już zauważyć spowolnienie pracy YouTube’a – podkreśliło źródło.

Wiecie skąd było moje podejrzenie wczoraj? Robiliśmy jakiś czas temu materiał o tym że Roskomnadzor ingerował z Dagestanie w działanie komunikatorów i właśnie podobnie to wyglądało. Spowolnienie, część nie mogła wejść na komunikator itd. Inny temat Banki w momencie zdjęcia dolara i euro z Moskiewskiej giełdy. Rozpoczął się paniczny ruch, i sugerowaliśmy, że problemy z zalogowaniem się do systemów mogą mieć związek, z tym że rząd nie chce, aby ludzie panicznie wypłacali te pieniądze z kont. Tu wczorajsze informacje, że wiele banków jednocześnie pada ofiarą ataków DDos z zagranicy wydawała mi się mniej prawdopodobna, niż właśnie Roskomnadzor który coś zepsuł celowo, lub przypadkiem.

4. Statki z ładunkiem z Rosji stały się głównymi ofiarami ataków Huti

Jemeńscy rebelianci Huti zaatakowali więcej statków handlowych przewożących rosyjskie towary niż statków z innych krajów, pomimo gwarancji bezpiecznego przejścia, podaje Bloomberg.

Na początku roku rebelianci zapowiedzieli, że nie będą atakować rosyjskich i chińskich statków, ale z 83 statków trafionych atakami na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej od listopada ubiegłego roku 19% opuściło rosyjskie porty.

Wszystkie statki zaatakowane przez Hutich były tankowcami i kontenerowcami. Oprócz statków, które opuściły rosyjskie porty, rebelianci zaatakowali statki, które opuściły porty Singapuru, takie incydenty stanowiły 11%.

Agencja wyjaśnia, że Huti nie strzelali do statków, które pływały pod rosyjską banderą, ale zaatakowali statki z marynarzami – obywatelami Federacji Rosyjskiej pomimo że wiele statków przed atakiem nadawało sygnały satelitarne „załoga z Rosji” i „Rosjanie na pokładzie”.

W ubiegłym tygodniu rebelianci zaatakowali jednocześnie dwa statki z rosyjskim ładunkiem. Pierwszym, który został trafiony, był Bentley I, izraelski statek pływający pod banderą Panamy, który transportował olej roślinny z Rosji do Chin.

Następnie rebelianci uszkodzili tankowiec Chios Lion, pływający pod banderą liberyjską, Tankowiec przewoził 100 tys. ton ropy naftowej z portu Tuapse.

W czerwcu jemeńscy rebelianci zatopili na Morzu Czerwonym grecki statek handlowy Tutor, przewożący rosyjski węgiel z portu Ust-Ługa do Jordanii.

Masowiec został ostrzelany 120 km na południowy zachód od miasta Al-Hudajda. Po ataku załoga okrętu została ewakuowana na amerykański krążownik rakietowy Philippine Sea, a sam masowiec pozostawiono na pastwę losu.

Pod koniec maja przywódca Huti Abdul-Malik al-Huti powiedział, że ostrzelali już około 130 statków i obiecał zwiększyć częstotliwość ataków.

W tym samym czasie Huti uzgodnili z dyplomatami z Rosji i Chin, że nie będą atakować ich statków. Zaraz potem jednak rebelianci wystrzelili pocisk rakietowy w kierunku należącego do chińskiej firmy statku M/V Huang Pu, który płynął z rosyjskiego portu i prawdopodobnie przewoził rosyjską ropę.

5. Rosyjskie rakiety utknęły w Ameryce Południowej.

Rakiety Sojuz pozostają na kosmodromie w Ameryce Południowej.

Ze względów politycznych trudno jest je ściągnąć do Rosji, a francuscy specjaliści nie wiedzą, jak je zdemontować. Odstawienie ich gdzieś z boku też jest problematyczne – a kosmodrom potrzebuje więcej miejsca.

W Centrum Kosmicznym w Gujanie, znanym również jako kosmodrom Kourou, znajdują się co najmniej dwie zatrzymane rakiety Sojuz-2 należące do Roscosmos .- Podaje Polityco

„Jeden jest w pełni zmontowany i gotowy do startu, ponieważ na początku wojny na Ukrainie do wystrzelenia pozostało kilka dni”

Ich obecność w porcie kosmicznym stworzyła niezwykły dylemat i poruszyła złożone kwestie geopolityczne, ponieważ rakiety należy przenieść, aby zrobić miejsce nowym rakietom produkcji europejskiej. Teraz operatorzy próbują po prostu przejść od tradycyjnego uzależnienia od dużych programów rządowych na rzecz rozszerzenia współpracy z małymi startupami.

Jednak perspektywa wysłania do Rosji rakiet, których koszt może osiągnąć 80 milionów dolarów i ważyć 100 ton, jest toksyczna z politycznego punktu widzenia.

Francuska Agencja Kosmiczna (CNES) oświadczyła, że ​​nie planuje odsyłania rakiet. Jednocześnie zespoły CNES i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) nie wiedzą, jak zdemontować i przenieść rakiety, robiąc miejsce na nowe projekty, ponieważ wcześniej zajmowali się nimi specjaliści z Roscosmosu. Powstał dziwny pat w zupełnie niespotykanym wcześniej miejscu.

Rozważano wcześniej opcję wymiany rakiet Sojuz na 36 satelitów OneWeb, które na początku konfliktu na Ukrainie utknęły na kosmodromie Bajkonur. Jak zapewnia Eutelsat, zarządzający siecią OneWeb, taki scenariusz nie jest dyskutowany: konstelacja satelitów została już utworzona, nie ma planów jej rozbudowy.

Na tydzień przed rozpoczęciem bitew na pełną skalę na Ukrainie Roskosmos zaproponował Unii Europejskiej użycie rosyjskich rakiet Sojuz, ale już dwa tygodnie później, na początku marca, wszyscy specjaliści rosyjskiej agencji kosmicznej opuścili kosmodrom.

Facebook Comments Box
Paweł Jeżowski Opublikowane przez: